Opera Leśna – powrót do świetności

Po drugiej wojnie światowej Sopot znalazł się w granicach państwa polskiego, a jego władze nie miały wątpliwości, co do tego, że miasto posiada wszystkie atuty wyjątkowego kurortu nadmorskiego. Turyści szybko zaczęli je odwiedzać, a ich potrzeby z biegiem lat tylko wzrastały. Z czasem wczasowicze, tak samo jak ich poprzednicy z początku dwudziestego wieku, zatęsknili również za wydarzeniami kulturalnymi, a władze miasta spojrzały przychylniejszym okiem również na malowniczo położoną Operę Leśną. Znawcy historii Sopotu natychmiast przypomnieli sobie, że amfiteatr cieszył się w okresie międzywojennym duża popularnością i bardzo dobrą opinią, nikogo nie zaskakiwało więc to, że nie brakowało ludzi, którzy chcieli ją przywrócić. Powrót do dawnej świetności zwiastowała decyzja o przeniesieniu do Opery Leśnej Międzynarodowego Festiwalu Piosenki. Jego pierwsze edycje miały miejsce w Gdańsku, gdy jednak okazało się, że hala stoczni nie sprawdza się w roli ich organizatora decyzja o zmianie lokum festiwalu wydawała się jedynym rozwiązaniem. Trudno oczywiście dziwić się pomrukom koneserów sztuki mówiących wówczas, że nie o takiej popularności amfiteatru myśleli, nie da się jednak zaprzeczyć, że znaczenie Opery Leśnej znowu było duże.